
Już wkrótce Kolbuszowa Górna może znaleźć się w śmiertelnym uścisku farm wiatrowych. Precedensem w skali regionu jest lokowanie tak dużej i uciążliwej inwestycji na gęsto zaludnionym terenie, w dodatku tuż przy sercu Gminy.
Mieszkańców Kolbuszowej Górnej powiadamia się o planach otoczenia ich miejscowości ponad trzydziestoma (30!) siłowniami wiatrowymi tak, aby jak najpóźniej i jak najmniej wiedzieli o pomyśle władz, na urządzenie im życia w środowisku zbliżonym do GIGANTYCZNEJ MASZYNKI DO MIELENIA MIĘSA.
Pięć turbin o wysokości całkowitej ponad 150m (100m podstawa + 55m promień turbiny) stanie na zachód od drogi 987 (400-500m od domu weselnego przy Sędziszowskiej), kolejne 14 na wzgórzach pomiędzy Kolbuszową Górną i Werynią, następne 5 na południowy zachód od kościoła w Kolbuszowej Górnej (odległość ok. 500m) i jeszcze 8 na deser pomiędzy Wojkowem, Kupnem, Widełką i Kłapówką. W sumie planowane są 32 turbiny, a położenie ich gniazd wskazuje na możliwość ekspansji również w kierunku centrum Kolbuszowej.
Bitwa na rzeczowe argumenty jest trudna, gdyż przeciwnicy farm wiatrowych zostali już zaszeregowani do ciemnogrodu, chociażby poprzez artykuły w lokalnej kolbuszowskiej prasie (komu i dlaczego aż tak zależy na tym aby zdyskredytować walczących o swoje prawa?). Bardzo ważne mogą okazać się kwestie finansowe, których mieszkańcy terenów zagrożonych istnieniem farmy mogą nie być świadomi:
· DRASTYCZNY spadek cen nieruchomości w odległości ok. 2 km od farmy,
· odczuwalny spadek cen nieruchomości w odległości nawet 10 km,
· zyski dla kilkunastu ludzi, niekoniecznie mieszkańców Gminy, którzy mogli już dawno nabyć grunty pod turbiny za bezcen, znając plany inwestora (dziwnie długo milczały na ten temat urzędy, WARTO SPRAWDZIĆ na czyich działkach staną fundamenty turbin).
Negatywny wpływ na zdrowie mieszkańców (o skutkach pozytywnych nie może tu być nawet mowy):
· hałas (UCIĄŻLIWY) w paśmie akustycznym w odległości do ok. 0.7 km od siłowni (wg entuzjastów elektrowni wiatrowych, producentów), a 5-15 km według przeciwników (w zależności od ukształtowania i pokrycia terenu),
· niesłyszalne (I ZABÓJCZE) infradźwięki rozchodzące się na spore odległości, nie chronią przed nimi nawet ekrany akustyczne (do końca nie jest znany ich wpływ na organizm człowieka, towarzyszą w naturze wybuchom wulkanów, trzęsieniom ziemi, lawinom, uderzeniom piorunów, bolidom, występują w pobliżu dużych wodospadów i przy silnych podmuchach wiatru, są przedmiotem badań pod kątem wykorzystania ich jako broni przyszłości),
· efekt migotania cienia (wywołuje ataki EPILEPSJI u osób na nią podatnych, statystycznie dotyczy to 4 osób na 100),
· drażniące pulsujące refleksy światła słonecznego (w dzień) i migotanie ruchomych świateł ostrzegawczych (nocą), widoczne na dziesiątki kilometrów.
Negatywny wpływ na środowisko to „pikuś”: być może za cztery lata (bo to jest realny termin uruchomienia inwestycji), w Kolbuszowej Górnej będzie gniazdował już tylko jeden BOCIAN – PLASTIKOWY ptak przed Domem Kultury...
Mieszkańcy Kolbuszowej Górnej (ale również i OKOLIC), musimy działać szybko i stanowczo. Za kilka tygodni odbędzie się referendum, w którym zadecydujemy o losie Naszej Ziemi, zdrowiu Naszych Rodzin, dzieci i wnuków na NASTĘPNE DZIESIĘCIOLECIA. Przekażmy ostrzeżenia swoim sąsiadom, znajomym, wydrukujmy ulotkę dla babci, prześlijmy wiadomość wujkowi. BĄDŹMY SOLIDARNI w trosce na NASZ WSPÓLNY DOM!
Wsparcia można też szukać na www.stopwiatrakom.eu



